piątek, 10 sierpnia 2012

Coś nowego....?

Hej na początku chciałam przeprosić za to że tak długo nie pisałam. Tydzień na kolonii, pakowanie i brak czasu. Nie dodam fotek choć mam kilka dobrej jakości z aparatu ale coś się popsuło nie mam takiej opcji przy dobawaniu posta. Ani tego ani nic innego mogę tylko napisać i zamieścic. Może ktoś wie co się tało? Odwiedzę wasze blogi i postaram się skomentować.
A co u nas nowego?
Dalej ćwiczymy sztuczki,
"Agillity" - w tym wypadku jest trudniej bo ćwiczymy gdzie się da. Teraz budują pod szkolą Orlik i tam jest dużo desek i różnych żeczy tak fajnie poukładanych i tam sobie hopsamy.
Skaczemy - odbija się od ziemi i skacze prosto na wysokość klatki piersiowej ;) Co raz lepiej idzie :)

Mamy 'zakaz' chodzenia na nasze miejsce spacerowe koło mojej cioci. I kto zgotował nam taki los? Ona!
Ona ma trzy berneńczyki z rodowodem i jedego papilona. I jak one zobaczą ze Kpra biegnie to się zaczynają gryźć po między sobą. I się pogryzły. I ona do nas ze skarga że mam tam nie chodzić ze swoim kundlem bo jej pieski się gryzą. I oczywiście wszystko moja wina.Ona to może po poloach chodzić bo jej maja rodowód . a ja to juz nie bo mój jest w typie.
Wszystko ok po stracie malot juz od kilku tyg jest wszystko ok :)
Na koniec serdecznie was pozdrawiam . tych co ze mna wytrzymują i co wchodzą do mnie na blog jeszcze ;)
Jak tylko bd miała możliwość to dodam fotki :)
Jakie kolwiek nie specjalne bo od dawna Kory nie widzieliście. Ma "nową sierść" ;P Letnią bo ona tak zmienia (wiem dziwnie brzmi) Ale w lecie to ona jest bardziej krótkowłosa
:D

7 komentarzy:

  1. Nie wiem co się mogło stać z twoim blogiem. Mi nic takiego się jeszcze nie stało. Ale coś takiego podobno się stało Weronice(www.odiikuba.blogspot.com). Może ona wie jak ci pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem co to może być. Ale Weronika właśnie też miała coś podobnego, że nie mogła dodawać zdjęć.

      Usuń
  2. Z niecierpliwością czekam na zdjęcia! Miłego hopsania :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież, to nie twoja wina, że psy twojej ciotki się gryzą. Niech je lepiej wychowa, albo niech ich pilnuje, a nie ma pretensje do ciebie. Przecież to nie chodzisz tam na spacery specjalnie po to żeby te psy się gryzły. Porozmawiaj z ciocią i wytłumacz jej, że to nie twoja wina i powiedz jej żeby zajęła się socjalizacją i wychowaniem swoich berneńczyków. Albo niech zastanowi się nad kastracją pupilków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zapraszam do mnie :) pamietnikluny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachowanie twojej cioci było trochę dziecinne i nieodpowiedzialne. Przepraszam jeżeli Cię uraziłam ale ja tak to odebrałam.
    To ona powinna wychować swoje psy jeżeli mają problemy w stadzie, to już zupełnie nie twoja wina. I moim zdaniem powinnaś z nią na spokojnie o tym porozmawiać, przecież nie może Ci zabronić poruszanie się po okolicy!
    Jest to śmieszne.
    Jestem tu pierwszy raz więc dołączam do obserwatorów i zapraszam do nas.
    Pozdrawiam, Agata z cavalierowym gangiem!
    __________________________
    caviki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Scarlet274...
    Twoja ciocia zachowała się jakoś dziwnie, no i nie Twoja wina, że jej psy się gryzą, jak je wychowała, tak ma, więc to nie jest Twoja wina tylko jej.

    Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń